Magdalena Klimkiewicz
Helicopter parenting to zjawisko odnoszące się do postawy rodziców, którą cechuje nadmierne ochranianie, osaczająca postawa opiekunów, nieustanna kontrola z obawy o bezpieczeństwo dziecka. Pociąga to za sobą próby pozostawania w ciągłym kontakcie i kontroli sytuacji potomka niezależnie od jego wieku, aktualnego poziomu rozwoju, czy potrzeb.

Jeżeli dziecko nie czuje się bezpiecznie w określonym środowisku, nie będzie w stanie zaangażować się w jego eksplorację, a co za tym idzie nie będzie zyskiwało nowych doświadczeń, z których mogłoby wyciągnąć wnioski na temat tego, z czym już sobie radzi, co potrafi i jakie są następstwa różnych działań. Co więcej, jeśli czegoś się obawia, nie będzie mogło tej tezy zweryfikować doświadczając. Dziecko mogłoby stopniowo poznawać i oswajać rzeczywistość, która je otacza pod adekwatną opieką rodziców. Jeśli jednak rodzice chronią nadmiernie, mogą w imię dobra i bezpieczeństwa dziecka, mając zupełnie szczere intencje, ograniczać lub wręcz odbierać swojemu potomkowi możliwości rozwoju poczucia własnej skuteczności (rozumianej jako subiektywna ocena własnych zdolności).
Bardzo ważnym sposobem zdobywania wiedzy o świecie jest warunkowanie zastępcze – zjawisko polegające na tym, że dziecko obserwuje zachowania osób znaczących i w ten sposób nabywa nie tylko określone zachowania, ale uczy się również reakcji emocjonalnych na różne sytuacje czy elementy rzeczywistości. W wyniku warunkowania zastępczego dochodzi do wyuczenia się przez dziecko reagowania na neutralny dotąd bodziec emocjami, które zaobserwowało u opiekunów. Jeśli rodzic jest nadmiernie chroniący, wyraźnie nadopiekuńczy, pełen lęków, to przeniesie je na swoje dziecko i utwierdzi w przekonaniu, że świat jest niebezpiecznym miejscem. Zdecydowanie nie będzie to zachęta do budowania poczucia własnej skuteczności.

Warto również zauważyć, że dziecko, a później nastolatek i dorosły wychowywany przez nadmiernie chroniących rodziców będzie miał nie tylko trudność z poczuciem własnych kompetencji, ale również z inicjowaniem działań, podejmowaniem samodzielnych decyzji i mierzeniem się z ich naturalnymi konsekwencjami.
Lęk towarzyszy wielu podejmowanym przez ludzi działaniom i nie chodzi o to, by miał całkowicie zniknąć, ale o to, żeby umieć działać pomimo jego obecności oraz ze świadomością ewentualnych zysków i strat w określonej sytuacji. Dorosłemu wychowywanemu przez nadmiernie chroniących rodziców trudno jest wchodzić w sytuacje obarczone choć cieniem ryzyka, a przecież życie niesie wiele takich sytuacji.
Przeczytaj też: Mózg dziecka – jak wspierać jego rozwój?
Konsekwencje, które mogą się pojawiać jako wynik prezentowania przez rodziców postawy nadmiernie chroniącej:
Najważniejsze zasady, o których rodzice powinni pamiętać, chcąc dbać o rozwój samodzielności dziecka:

Pamiętajmy, że jako dorośli jesteśmy modelami zachowań, których uczą się dzieci. Warto czasem zatrzymać się i zastanowić, jaką postawę wobec świata i ludzi prezentuję i czy chcę taką perspektywę przekazać swojemu dziecku.
Przeczytaj też: Podaruj dziecku sprawczość
Bibliografia:

Magdalena Klimkiewicz – psycholożka, liderka zespołu psychologiczno-pedagogicznego w Międzynarodowej Szkole Podstawowej Paderewski.