Naucz mnie oglądać

Elżbieta Nazaruk

Obraz filmowy czy telewizyjny jest dziś jednym z podstawowych źródeł wiedzy o świecie. Wielu młodych ludzi przedkłada film nad książkę, nie bacząc na narzekania dorosłych. Warto więc pomyśleć, jakie filmy polecać młodym ludziom i jak rozmawiać z nimi o filmie?

Najpierw selekcja

Jesteśmy dziś zalewani falą zwiastunów promujących najnowszy serial czy film. Nie sposób wszystkiego zobaczyć, a poza tym nie wszystko jest warte uwagi. Jak więc dokonać mądrego wyboru? Kilkuletnie doświadczenie pracy na zajęciach koła filmowego pokazało mi, że nie zawsze to, co najgłośniej polecane jest najwyżej oceniane przez uczniów. Oczywiście, młodzi ludzie są ogromnie podatni na sugestywność reklamy, jednak zauważam, że często filmy niskobudżetowe, mniej znane, trafiają głębiej do dzieci niż kasowe produkcje.

Ważne jest też, by wybrany film dotyczył aktualnych lub uniwersalnych tematów, wokół których kręci się życie nastolatków.
Jak to się dzieje? Zdaje się, że jednym z czynników jest element zaskoczenia. Otóż młodzież przyzwyczajona do niesamowitych efektów, modnej muzyki najbardziej popularnych filmów, ze zdziwieniem i zaciekawieniem odbiera uboższy pod tym względem film. Ważne jest też, by wybrany film dotyczył aktualnych lub uniwersalnych tematów, wokół których kręci się życie nastolatków. Wśród tytułów spoza listy najbardziej popularnych można znaleźć wiele filmów dostosowanych do języka i poziomu doświadczeń dziecka, a podejmujących istotne problemy egzystencjalne czy społeczne, takie jak przyjaźń, miłość, bieda, wojna czy śmierć.

Nie tylko obraz

Ważne w odbiorze filmu jest zwrócenie uwagi młodzieży na wielowarstwowość dzieła filmowego. Początkowo dzieci, przyzwyczajone do traktowania filmu jako czystej, niepogłębionej refleksją rozrywki, dostrzegają jedynie najbardziej zewnętrzny jego poziom. Mówią o czym był film, zupełnie zaniedbując to, jak został przedstawiony. Dopiero gdy nakierujemy uwagę dziecka na  głębsze poziomy, zaczną one dostrzegać wartość gry aktorskiej, dźwięku i muzyki, a z czasem nawet ujęć i ruchu kamery. Dzieci są niezwykle spostrzegawcze i szybko się uczą, wystarczy im więc coś zasugerować, a one same zaczną widzieć głębiej i bardziej świadomie.

Co po filmie?

Często spotykam się z uwagą, że dany film jest niewłaściwy dla danej grupy uczniów, bo z pewnością go nie zrozumieją. Doświadczenie pokazuje, że nie musi tak być. Ważne jest jednak to, by nie zostawić dziecka z obejrzanym filmem samego. Najważniejsze, by nie bać się rozmawiać o tym, co zobaczyliśmy na ekranie. Moi uczniowie często zapisują podczas projekcji pytania związane z filmem, na które chcieliby znać odpowiedź. Gdy czegoś nie rozumieją, wiedzą, że nie powinni się tego wstydzić. Zaskoczeniem jest to, jak różne i nietypowe są pytania uczniów. Warto pamiętać, że to, co nam dorosłym wydaje się oczywiste, nie zawsze jest takie z punktu widzenia młodzieży.

Najważniejsza jest wrażliwość

Oglądanie filmów przez dzieci i młodzież nie musi być pustą rozrywką
Wbrew powszechnie krążącej opinii, oglądanie filmów przez dzieci i młodzież nie musi być pustą rozrywką. Warto jednak uświadomić sobie, że należy się nauczyć oglądać filmy. Gdy chcemy, by młody człowiek wyciągnął coś z obrazu filmowego, pokażmy mu jak go odbierać. Pobudźmy w sobie wrażliwość na film oglądanie filmów przez dzieci i młodzież nie musi być pustą rozrywką i przekażmy ją dzieciom. Bez tego nawet najbardziej wartościowy obraz będzie tylko stratą czasu.

Oto przykłady kilku wartościowych, wysoko ocenionych przez uczniów filmów. Warto obejrzeć i porozmawiać:

  • „Grobowiec świetlików”, reż. I. Takahata (1988)
  • „300 mil do nieba”, reż. M. Dejczer  (1989)
  • „Dzieci niebios” M. Majidi (1997)
  • „Błękitny motyl” , reż. L. Pool (2004)
  • „Mój przyjaciel Hachiko”, reż. L. Hallstrom (2009)
  • „Złodziejka książek” reż. B. Percival (2013)
dr Elżbieta Nazaruk – nauczycielka języka polskiego i wychowawczyni klasy 6b w Szkole Podstawowej Paderewski; liderka humanistycznego zespołu przedmiotowego.

Nasze szkoły