Siatkówka przez kamerkę? Zajęcia WF w dobie pandemii

Łukasz Achruk

Mimo że nauka zdalna trwała ponad rok, nikomu nie udało się stworzyć jednolitego systemu nauczania WF-u w tym trybie. Forma i efektywność tych zajęć bardzo mocno uzależniona jest od zaangażowania i kreatywności prowadzącego zajęcia. Każdy może spędzić ten czas w produktywny i rozwijający sposób. Potrzeba tylko nieco chęci, pomysłowości i przede wszystkim dobrego nastawienia.


Dwa spojrzenia

Rok 2020 na stałe zmienił życie każdego z nas. Sprawił to oczywiście wirus SARS-CoV-2. Jedną z wielu dziedzin, których dotknęły zmiany była edukacja. Nauka przeniosła się ze szkół do domów. I o ile w przypadku zajęć teoretycznych, takich jak język polski czy historia, przeniesienie się do wirtualnej rzeczywistości nie stanowiło wielkiego problemu, tak przeprowadzenie lekcji typowo praktycznej, jaką jest WF, od samego początku wydawało się problematyczne. Mimo że nauka zdalna trwała ponad rok, nikomu nie udało się stworzyć jednolitego systemu nauczania WF-u w tym trybie.
Forma i efektywność tych zajęć bardzo mocno uzależniona jest od zaangażowania i kreatywności prowadzącego zajęcia. Przyglądając różne fora nauczycielskie, natknąłem się na wiele ciekawych rozwiązań. Niestety niektórzy nauczyciele wychodzą z założenia, że w żadnym wypadku nie da się osiągnąć zadowalających efektów podczas lekcji online i ograniczają się jedynie do oglądania z uczniami wideo o tematyce sportowej. Jest też skromniejsza grupa wuefistów, która bardziej angażuje się w wykonywaną pracę. Sam jestem wyznawcą twierdzenia, że w celu utrzymania zainteresowania dzieci, potrzeba kreatywności i zróżnicowanych pomysłów.

Tylko bez paniki

Nie musimy od razu popadać w panikę. WF online to bardzo dobry czas, żeby skupić się na rzeczach, które nie są poruszane w czasie standardowych zajęć stacjonarnych. 

Warto poświęcić nieco uwagi teorii sportu, ze względu na to, że jest ona zwykle traktowana „po macoszemu”.
Dzieciaki grające w piłkę nożną wiedzą, że trzeba kopnąć do bramki i tylko to się dla nich liczy. Nie wspominając o tym, że znają tylko kilka głównych zasad koszykówki czy piłki ręcznej.
Pomysłem, który miałem okazję wdrożyć podczas zajęć online było angażowanie samych dzieci w organizację lekcji. Podopieczni potrafią być bardzo kreatywni i to warto wykorzystać. Zdarzyło mi się zadać jako pracę na lekcji wf wykonanie gry planszowej. Oczywiście przebieg i zasady gry ustalane były przez jej twórców. A efekt końcowy był wprost zaskakujący. Wiele prac było na tyle ciekawych, że naprawdę chciało się w nie zagrać.
Wydaje mi się więc, że czas nauki online w kontekście lekcji wychowania fizycznego nie musi być spisany na straty, zarówno ze strony uczniów, jak i nauczycieli. Każdy może spędzić ten czas w produktywny i rozwijający sposób. Potrzeba tylko nieco chęci, pomysłowości i przede wszystkim dobrego nastawienia.

Nowe technologie i kombinowanie

Sama pandemia dostarczyła wielu trudności, ale jednocześnie szkoła otworzyła się na wykorzystanie nowych technologii. Bardzo popularne stało się na lekcjach wf egzekwowanie aktywności uczniów przy pomocy aplikacji typu „Endomondo”.

Polegało to najczęściej na tym, że uczniowie byli zobowiązani przesłać nauczycielowi zrzut ekranu z widniejącym wynikiem zrobionych danego dnia kroków. Jest to, według mnie, bardzo ciekawa i przyjazna forma aktywności fizycznej, ale uczniowie mają różny zapał do ćwiczeń. Myślę więc, że nikogo nie zdziwi fakt, że niektórzy i w tej kwestii próbowali oszukiwać. W internecie można było natknąć się na grupy, gdzie sprzedawane były zdjęcia z wymaganym wynikiem kroków. Zdjęcia przerabiane były w programie graficznym bądź po prostu zrobione „na zamówienie”. Co ciekawe, nawet niektórzy rodzice wspierali dzieci w tego typu kombinacjach.
Zupełnie przypadkiem znalazłem też artykuł, którego autor opisywał dość kuriozalną w mojej ocenie sytuację. Uczeń w trakcie zajęć online skręcił kostkę i rodzice z tego powodu chcieli pociągnąć szkołę do odpowiedzialności. Sprawa okazała się trudna do jednoznacznego rozstrzygnięcia, gdyż aktualnie istniejące prawo, regulujące naukę zdalną jest nieprecyzyjne i zawiera luki

Praca w trudnych warunkach

Nauczyciele wf-u zostali postawieni w bardzo trudnej sytuacji, bo przecież w tych lekcjach chodzi o dostarczenie uczniom minimalnej dawki ruchu i skłonienie ich do aktywności fizycznej. Okazało się, że wiele dzieci najzwyczajniej nie ma do tego odpowiednich warunków w swoim domu. Ograniczeni są często ilością miejsca w pokoju czy też kwestiami technicznymi. Pomijając już kwestię wiarygodności przedstawianych wymówek, jest to sytuacja trudna do rozwiązania. Niektórzy nie byli w stanie uczestniczyć w pełni w lekcji, nawet jeśli tego chcieli.

Długi okres zamknięcia dał się nam wszystkim we znaki. W czasie, kiedy byliśmy ograniczeni obostrzeniami, nasza aktywność znacznie spadła. Według badań, co trzeci Polak zadeklarował, że przytył w czasie pandemii. Na szczęście, dzięki szczepieniom, restrykcje i zakazy związane z pandemią są aktualnie wycofywane, możemy więc obserwować szturm na siłownie i osiedlowe boiska. To oczywiście napawa mnie optymizmem. I mam nadzieję, że aktywny tryb życia wejdzie wszystkim w krew.

 

 

Łukasz Achruk – nauczyciel wychowania fizycznego w Międzynarodowej Szkole Podstawowej Paderewski, trener sekcji piłki ręcznej AZS UMCS Lublin, trener klasy I piłki ręcznej.


Artykuły, które mogą Cię zainteresować:

Nasze szkoły