Ucieczka od wolności, czyli nowa podstawa programowa

Katarzyna Olejnik

Podstawa programowa – jeden z najważniejszych dokumentów oświatowych – określa cele kształcenia i treści edukacyjne. Dokument ten pokazuje, czego i po co uczą nauczyciele w polskiej szkole.

Małe gimnazja?

Nowy ministerialny projekt podstawy programowej języka polskiego dla II etapu edukacyjnego jest podzielony na klasy IV-VI oraz VII-VIII. Trzeba docenić tę zmianę w stosunku do wstępnego (listopadowego) projektu, który wyznaczał określone treści do realizacji w poszczególnych klasach, nie dając nauczycielowi możliwości dostosowania programu do potrzeb konkretnej klasy.
Wewnętrzne pęknięcie II etapu edukacyjnego w nowej podstawie (wyraźne oddzielenie klas IV-VI od VII-VIII) zwraca uwagę na odmienność modelu edukacji w zależności od wieku uczniów. Można więc przypuszczać, że twórcy dokumentu zdają sobie sprawę ze zmian, jakie dokonują się w procesach poznawczych ok. 11-12 roku życia (np. rozwija się umiejętność abstrakcyjnego myślenia). Do tej pory na tę naturalną zmianę rozwojową odpowiadało gimnazjum. Można odnieść wrażenie, iż nowa podstawa programowa merytorycznie wprowadza „małe gimnazjum” (klasy VII-VIII), choć ustawa o prawie oświatowym likwiduje gimnazja organizacyjnie.

„Nowe” lektury

Swobodę wyboru lektur ograniczają sugestie ministerstwa

Co zawierają konkretne treści nauczania? Przyjrzyjmy się w pierwszej kolejności liście lektur. MEN dzieli lektury na obowiązkowe i uzupełniające (tych ostatnich ma być co najmniej dwie w roku szkolnym). Poszerzenie swobody wyboru w stosunku do pierwszej wersji dokumentu na pewno jest zaletą obecnego projektu. W dużej mierze swobodę tę ograniczają jednak sugestie ministerstwa. Spójrzmy na przykład na lektury z klas VII-VIII budujące polską tożsamość narodową: obowiązkowo Kamienie na szaniec A. Kamińskiego, bogaty wybór dzieł A. Mickiewicza (Reduta Ordona, Śmierć Pułkownika, Pan Tadeusz), Syzyfowe prace S. Żeromskiego, a fakultatywnie – Dywizjon 303 A. Fiedlera, Krzyżacy H. Sienkiewicza, Monte Cassino M. Wańkowicza czy Wspomnienia wojenne K. Lanckorońskiej. To zestaw tekstów, które gloryfikują walkę zbrojną, heroiczny opór wobec okupanta czy zaborcy i tworzą narodową mitologię. Przeciwwagą są jedynie fragmenty Pamiętników z powstania warszawskiego, dzięki którym uczniowie mogą poznać perspektywę przerażonego i bezbronnego cywila.

Wolność nauczycieli, chcących pokazać uczniom wielowymiarowość rzeczywistości w obrębie takich pojęć jak naród czy patriotyzm, jest zatem mocno ograniczona. Idzie za tym również nieadekwatność lektur wobec doświadczeń młodych czytelników. Niewiele znajdziemy na liście książek mówiących o lękach, niepokojach, marzeniach czy relacjach współczesnej młodzieży. Obawiam się, że szkołę podstawową opuszczą uczniowie przekonani, że literatura to rezerwuar archaicznych tekstów pisanych archaicznym językiem, zbiór muzealnych eksponatów, które można podziwiać, ale nie warto szukać w nich odpowiedzi na nurtujące młodego człowieka pytania.

Powrót encyklopedyzmu

Refleksja o treściach programowych z języka polskiego skupia się niekiedy wyłącznie na kształceniu literackim i kulturowym.
Refleksja o treściach programowych z języka polskiego skupia się niekiedy wyłącznie na kształceniu literackim i kulturowym. Nie każdy pamięta, że zadaniem nauczyciela polonisty jest także wyposażenie ucznia w wiedzę i umiejętności z zakresu kształcenia językowego tak, aby stał się świadomym i kompetentnym użytkownikiem polszczyzny. Ministerialny projekt podstawy programowej największy nacisk kładzie na przyswojenie pojęć gramatycznych, których pojawia się znacznie więcej niż w obecnie obowiązującym dokumencie (np. partykuła, wykrzyknik, tryb, aspekt i strona czasownika, typy związków wyrazowych). W znacznie mniejszym stopniu podstawa respektuje perspektywę komunikacyjną, czyli postrzeganie języka jako narzędzia pozwalającego budować wypowiedzi o określonym celu i intencji.

Podsumowując: zła reforma nie mogła urodzić dobrej podstawy programowej. Propozycja MEN odzwierciedla przekonanie o katastrofalnych skutkach nadmiaru wolności, dążenie do jednowymiarowej interpretacji podstawowych wartości oraz przeświadczenie o wyższości wiedzy encyklopedycznej nad praktycznymi umiejętnościami.

Katarzyna Olejnik – nauczycielka języka polskiego, dyrektorka Szkoły Podstawowej Paderewski, trenerka edukacyjna związana z Centrum Edukacji Obywatelskiej.

Nasze szkoły