Wycieczka do Krakowa

27 czerwca 2018

W ostatnim tygodniu roku szkolnego, uczniowie klas 5 naszej szkoły wzięli udział w fantastycznej wycieczce do Bochni, Krakowa i Zatoru.

Podczas wyjazdu zwiedziliśmy kopalnię soli w Bochni, gdzie poznaliśmy pracę górników przed wiekami i dowiedzieliśmy się jak cennym towarem była sól. Niezwykłą przygodą była wizyta w Ogrodzie Doświadczeń im. Stanisława Lema. Odkryliśmy tam tajemnice różnych dziedzin fizyki. Odwiedziliśmy także Park Edukacji Globalnej – Wioski Świata, gdzie w ciągu godziny odbyliśmy podróż po wszystkich kontynentach świata. Ten dzień osłodziła nam wizyta w fabryce cukierków „Ciu-ciu”, gdzie zapoznaliśmy się z ręcznym procesem produkcji słodyczy. Powrót do hotelu był dość dramatyczny, ponieważ kroki utrudniły nam dotarcie na pierwszy gwizdek meczu mundialu Polska-Senegal. Niestety, doping uczniów, barwy biało-czerwone i wuwuzele na hotelowych korytarzach nie dodarło skrzydeł naszym orłom. Kolejny dzień był pełen atrakcji, których dostarczył nam Park Rozrywki Zatorlandia. Był to cały dzień, w którym połączyliśmy zabawę z edukacją. Utrwaliliśmy swoją wiedzę mitologiczną zwiedzając Park Mitologii. Swoją wiedze przyrodniczą pogłębiliśmy w Parku Owadów i Dinozaurów. Rozrywki dostarczyła nam nieograniczona zabawa w lunaparku. Kraków zachwycił nas swoją różnorodnością i bogatą historią. Na każdym kroku mogliśmy przekonać się, jak bogatą przeszłość ma to piękne miasto. Za sprawą niesamowitego pana Tomasza – przewodnika, który przygotował dla nas wiele niespodzianek. Na dziedzińcu Zamku Królewskiego na Wawelu przenieśliśmy się w czasie, dzięki przyniesionym przez naszego przewodnika strojom i rekwizytom. Przy dźwiękach hejnału z Wieży Mariackiej poznaliśmy życie kupieckie na targu średniowiecznego Krakowa. Zwiedziliśmy także najnowsze Muzeum Miasta Krakowa, pod płytą Rynku. Podczas całej wycieczki pogoda dopisywała aż nadto. Upał dawał nam się we znaki, jednak mistrzowska organizacja wszelkich punktów programu Pana Krzysia oraz nienaganna jazda autokarem Pana Marcina i Pan Jacka sprawiła, że nie odczuwaliśmy zmęczenia a te cztery dni pozostaną na dług w naszej pamięci.